wtorek, 4 grudnia 2012

Różowy płaszczyk

I któż by się tego wpisu spodziewał? Myślę, że niewielu:D Jednakoż jak gdyby nigdy nic nawiążę do obiecującego posta sprzed ponad roku, w którym to mamiłam Czytelników wizją, iż rzekomo coś się dzieje w sferze szycia. Nie były to czcze przechwałki, gdyż w istocie zapowiedziane egzemplarze powstały - co więcej - są już w dłuższym czasie w eksploatacji.

Jest to pierwszy płaszcz wyprodukowany przeze mnie i naturalnie powstawał w bólach. Obecnie, bogatsza o wiedzę i doświadczenie, pewnie uszyłabym go lepiej, ale i tak wyszedł całkiem-całkiem (wnioskuję po tym, że noszę go często i z upodobaniem). Ucząc się na własnych błędach i niesiona chęcią wprowadzenia poprawek i usprawnień powinnam teraz wznieść się o poziom wyżej i wyprodukować następny płaszczyk, ale cóż począć- nie potrzebuję. Wizja upychania kolanem pękającej w szwach szafy skutecznie odstrasza mnie od manipulowania przy kolejnym płaszczowym produkcie.






Podszewka jest w czekoladowym kolorze. Prezentacja na żywej Grandzie prawdopodobnie odbędzie się w czasie późniejszym, kiedy to moje skinny jeans przestaną prezentować się na mnie jak baggy jeans, czego wszyscy sobie gorąco życzymy. Podejrzewam, że okres świąteczny może temu sprzyjać:>

Płaszcz na podstawie wykroju nr 118 Burda 01/2011

51 komentarzy:

  1. Swietny :-) Bardzo mi sie podoba fason tkanina no i wykonanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe, mam nadzieję, że zaraz posypią się komentarze "Byłam, trwałam i wiernie czekałam" ;) Krój piękny, kolor też, ale ta tkanina mi się średnio podoba - zawsze coś :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, ja też:D miło, że po roku nieistnienia jeszcze ktoś pamięta;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Co ty od niego chcesz? Wygląda świetnie. Bardzo oryginalna tkanina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tam szczegóły wykonania;) Dziękuję!

      Usuń
  4. Najwyzszy czas na kolejny post ;) Przerwa troche przydluga, za to powrot w wielkim stylu - plaszczyk cudo, taki dziewczecy i w uroczym kolorku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też poczułam, że teraz albo nigdy! Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Płaszcz jest prześliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. AAAAAAAAAAAAAA! nie wierze! wielki powrot Grandy! ale faaaajnie! :-)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow!!!! Ale się cieszę, ze wróciłaś! Uwielbiam to jak piszesz, uwielbiam to jak szyjesz :) wszystkie posty, szyciowe, stylizacyjne i inne :) wszystkie kocham!! Aaaaaaale się cieszę, że jesteś :):):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe, motywujące słowa! Pozdrawiam serdecznie:)!

      Usuń
  8. Pięknie Ci wyszedł :) Miło, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Też cieszę się, że w końcu odgrzebałam mój blog z zapomnienia! Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Rewelacyjny płaszcz... a powiesz co zrobiłabyś lepiej?? Tak by potomni mogli ssię uczyć na cudzych błędach??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wyczytałam gdzieś, że zewnętrzna warstwa kołnierza ma być ciutkę większa od tej spodniej, wtedy ładniej się układa. No i ścięłabym wewnętrzny róg poły płaszcza, bo jest tam wszystkiego za grubo. Plus jeszcze dodałabym więcej luzu w podszewkowych rękawach (byłyby dłuższe). Wszyłam dość ciasno bo w moim kupnym płaszczyku wywleka mi się podszewka z rękawów i chciałam tego uniknąć. Nie krępuje to ruchów, ale jak ściągam płaszcz to rękawy się lekko marszczą. W skrócie to tyle:)

      Usuń
  10. Ooooołłłłłłłł jeee Granda wróciła :))))))))))))))) Wiesz ile razy zaglądałam tutaj i czekałam na jakikolwiek znak życia??!! A tu cisza na długie miesiące :> Zbić Cię? Coś porabiałaś :> Piękne wejście smoka tu mamy. Płaszczyk jest obłędny. Super uroczy i idealnie pasujący do stylu Grandy :] Cieszę się, że nie pożuciłaś szycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wejście różowego smoka!:) Trochę mi się ta przerwa w blogowaniu wymknęła spod kontroli, ale wadziły mi wypadki losowe i zwykły, ordynarny brak czasu. Biję się w grandzie piersi. Ale zaglądałam regularnie do Ciebie i podziwiałam uszytki, a także nowy biznes (gratulacje:)!)! Muszę koniecznie pobuszować w Twoim sklepiku!

      Usuń
  11. No! A teraz prosimy post z GRANDĄ w płaszczyku :D
    Nie daj się prosić!

    OdpowiedzUsuń
  12. No wreszcie wróciłaś :) mam nadzieję, że na dobre. Płaszczyk bardzo fajny, nie powinnaś mieć sobie niczego do zarzucenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Planuję na dobre:) Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Ave , jesteś :) a płaszczyk tylko robi z powrotu mocny powrót :) Śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu Granda Ty żyjesz!
    Często do Ciebie zaglądałam jeszcze za starych czasów ale nigdy nie komentowałam. A teraz jak zobaczyłam, że dodałaś notkę po tak długim czasie, nie mogłam się wprost powstrzymać, żeby się nie odezwać.
    Cieszem siem ;)
    Pozdrowiska
    Apia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Tobą wstrząsnęła, skoro skłoniła do skomentowania!:))) Radość jest obopólna, mnie też cieszy ten powrót. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  15. a to miło, że postanowiłaś wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  16. Granda wraca i odrazu z takim pięknym płaszczem nie zostawiaj nas już tak o bez wieści ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak mi miło! Kajam się i obiecuję poprawę;)

      Usuń
  17. Cudny cudny cudny. Naprawdę jestem w nim zakochana. Taki piękny krój i kolor.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach, miód na moje serce;) serdecznie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Grandola!Różana Panienko!A u mnie w skrzynce w kopiach roboczych mail do ciebie lezy niedokonczony, wciaz odkladany, dopisywany..a Ty tutaj, calkiem spokojnie z różowosci dziewczece wskakujesz! cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja czekam i czekam;) i w końcu wyskoczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczny, taki "cukierek" - ale w pozytywnym znaczeniu :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny płaszczyk! Piękny kolor, super krój i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  23. płaszczyk jest absolutnie cudowny
    i kolor i fason i całokształt :) baaardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny jest ten płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń