poniedziałek, 10 grudnia 2012

Groszkowa bluzka z kokardą

Kontynuując wątek realizacji zapowiedzi z obiecującego posta, prezentuję bluzkę uszytą na podstawie wykroju nr 103 z Burdy 09/2010.

Zmagałam się po raz pierwszy z krytą listwą zapięcia, co było dosyć wyczerpujące zarówno fizycznie jak i emocjonalnie ale w finalnym rozrachunku daje nadzieje na przyszłość. Szyłam ją tak dawno, że to aż prawie nieprawda, ale majaczy mi, że materiał się strasznie rozjeżdżał i był niewdzięczny w obróbce. Jednakoż byłam bezsilna wobec dyskretnej urody kropeczek i brnęłam uparcie w to przedsięwzięcie.

W ramach działu "mądra Granda po szkodzie radzi chętnym uczyć się na cudzych błędach" (tytuł przydługi acz dobitny) - skróciłabym szal o połowę, bo kokarda robi się gigantyczna a w kooperacji z ciężkim materiałem daje efekt młyńskiego koła u szyi. Fason mało dopasowany, jak dla mnie raczej do spodni jak tunika, gdyż nie wyobrażam sobie upychania bluzki w spódnicę lub spodnie - groziłoby efektem zaawansowanej przepukliny, a jak mniemam niewielu chciałoby taki osiągnąć.




Dobór guzików odbywa się zawsze według tego samego, znanego schematu.  Obchodzę wszystkie pasmanterie w mieście i smętnie sterczę w nieskończoność przed ścianą płaczu z guzikami, ściskając kurczowo kawałek szmatki, która zawsze jest w kolorze niestandardowym, udziwnionym i niespotykanym absolutnie nigdzie. Jak ten ostatni  freak domagam się czegoś prostego i nieudziwnionego, a chęć pomocy ekspedientki gaśnie w oczach wraz z mą nadzieją na możliwość niezepsucia owocu mojej katorżniczej pracy poprzez opalizujący guzik o fantazyjnej fakturze. Zaprawdę, jestem złym snem ekspedientek pasmanterii.

Tym razem z odsieczą przyszła mi i ekspedientkom Teściowa, która z przepastnych czeluści swego strychu wydobyła dziwną a ciężką maszynę piekielną. Po długich obradach, burzliwych dyskusjach i wielu próbach udało się dojść jak za pomocą urządzenia wyprodukować takie oto guziczki w kolorze materiału:



39 komentarzy:

  1. Haha! Szczerze ubawiłam się czytając ten tekst. Rozumiem jednak, że Tobie nie było do śmiechu! Bluzka wyszła przepięknie. Kokarda zdecydowanie w sam raz :) No i guziczki, cudo. Rozumiem Cię z tą ścianą płaczu! ja kiedyś szukałam metalowych guzików - łebków. METALOWYCH proszę Pani, to nie to samo co plastikowe pomalowane na srebrno! ;P hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie! To zdecydowanie opowieść tragiczna:)

      Usuń
  2. Piękna a te groszki takie delikatne i kokarda...imponująca:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się że tą kokardę można też omotać w okół szyi :) Ładnie uszyta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Groszki i kokarda = Bardzo stylowa bluzka! I tak ładnie odszyta.
    Machiny piekielnej zazdroszczę (piekielnie), bo jestem wielbicielką guzików obciąganych materiałem, a muszę robić to ręcznie. Nie zawsze wygląda to porządnie, choć mam nadzieję że pod guzik mało kto zagląda. Zresztą... guzik im do tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nikt nie wpadnie na to by zaglądać:) W płaszczu z poprzedniego posta ręcznie sama obciągałam guziki, ale one pełnią funkcję tylko ozdobną, bo płaszcz zapina się na zatrzaski. Obawiam się, że zapinania mogłyby nie zdzierżyć;) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ubawilam sie czytajac Twoj post ...piekna bluzka i te guziczki jak wisienki na torcie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Piękna, oj piękna, warta przygód jakie miałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Na szczęście człowiek zachowuje po czasie głównie dobre wspomnienia;)

      Usuń
  7. O, widzę, że problem znalezienia odpowiednio ładnych, _prostych_ guzików, to nie tylko mój problem:P
    Koszula jest piękna, bardzo mi się podoba :) Gdyby szal by mniejszy, chyba nie byłoby już tego efektu WOW ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu:) Dziękuję za miłe słowa! I za porady dotyczące krytej listwy zapięcia:)!!! Pozdrawiam!

      Usuń
  8. IMHO ta kokarda jest w sam raz :) poza tym chciałabym umieć tak dowcipnie pisac o szyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie napisane:)))))
    Kokarda jak dla nas jest w sam raz, a koszula jest PRZECUDOWNA!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bluzka i kokardka jest przepiękna i przesłodka. Bardzo mi się podoba ułożenie kokardy jako szal...chyba nawet lepsze od pierwowzoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak długaśny, że można go różnie motać! Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  11. Zeby nie pisac, ze kokarda-szalik jest zajebista, to napisze, ze jest bardzo, bardzo ladna. Bardzo sie tez ciesze, ze ten Blog powstal z martwy, mila niespodzianka na Swieta (dzieki, ze nieczekalas z tym zmartwywstaniem do Wielkanocy 2013)pozdrawiam
    Nie umiejaca szyc zazdrosnica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Cieszę się, że mój blog cieszy. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Nosz kurcze Grandziu ta bluzka jest piękna! Drobne groszki na takim ładnym łososio-różu. I nawet połysk mi w tej bluzce nie przeszkadza :) Kawał dobrej roboty, czekam na więcej, więcej i więcej! I manekin jaki piękny :> Elegancko to razem wygląda :] Guziczki obciągane są super :) Dawno, dawno temu gdy chodziłam jeszcze do technikum to guziczki można było obciągać w salonie sukien ślubnych. Oczywiście jest już zlikwidowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mi połysk troszkę przeszkadza o tyle, że jakoś krępuję się chodzić w tej bluzce do pracy i na takie casualowe okazje. Jest to trochę zobowiązujące. W Katowicach jest gdzieś punkt obciągania guzików, ale nie zapisałam sobie adresu i zapomniałam:P

      Usuń
  13. bluzka wygląda uroczo. Problem doboru guzików jest mi doskonale znany, kiedyś w przypływie rozpaczy wykończyłam rękawy bluzki zatrzaskami, uznałam to za mniejsze zło :)
    Ostatnio z kolei będąc a łowach w sh zauważyłam piękne guziczki, ku mojej radości były na sprzedaż 2zł za jedną paczkę, w paczce 10 sztuk (komplet). Teraz myślę co by tu uszyć, żeby do guzików pasowało :)
    pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to ciekawy pomysł, by szyć pod guziki:) Pewnie się okaże, że nie ma dla nich pasującego materiału :D (odpukać, splunąć etc) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  14. Witam Panią!,
    jestem pod wrażeniem Pani prac! Są kobiece, pomysłowe i bardzo dopracowane! Nie znalazłam na Pani blogu adresu e-mail. dlatego postanowiłam napisać tutaj. mam dla Pani propozycję, jestem właścicielka nowo powstałego butiku, właściwie galerii on-line Awangarda Style. Pragnęłabym zawrzeć z Panią wspołprace. Jesli jest Pani zainteresowana bardzo prosze o kontakt:

    Z wyrazami szacunku
    Jessika Kubasiak

    jessika.kubasiak@gmail.com
    redakcja@awangardastyle.pl

    awangardastyle.pl
    buszujac-w-codziennosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Twojego bloga oglądam od tak dawna, że już chyba nie pamiętam od kiedy i już prawie straciłam nadzieję, że wrócisz!

    Poza szyciem pisanie Twoje lubię niezmiernie, lekkie i dowcipne, acz konkretne zawsze.

    Bluzka świetna zwłaszcza w wersji zamotanej dookoła szyi! Zupełnie ciekawie wygląda, chociaż wydawałoby się, że taki banał powstanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Cieszę się, że nie porzuciłam bloga, nawet nie wiedziałam, że mam takich wiernych Czytelników:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. groszki na materiale i cudna kokarda-gigant sprawiły że oniemiałam gdy zobaczyłam twoje dzieło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że dodałaś przymiotnik "cudna" bo byłabym się zastanawiała, co było przyczyną oniemienia:D

      Usuń
  17. Przepiękna po prostu i bardzo oryginalna!

    OdpowiedzUsuń
  18. przecudnej urody bluzeczka!!! chyba odgapię kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Śmiało proszę odgapiać;)

      Usuń
  19. Witam,
    Czy istnieje szansa na uszycie tak pięknej bluzki? Jaka jest cena? Proszę o kontakt: magiczna.kartka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Zatkało mnie! To jest cudowne!

    OdpowiedzUsuń