sobota, 24 marca 2012

Brunatna wiosna

i bezzasadna euforia. Cóż, że buro, skoro ciepło i zrzucić można jarzmo znienawidzonego płaszcza zimowego, który był się zdefasonował aż nazbyt rychło (dziękujemy Ci Zaro). Serce roście patrząc na te czasy, wszelako zastępcza kapota snuje się na manekinie, gdyż jest od miesięcy na warsztacie i lękam się, że się wysnuje i spruje do reszty nim ja pojmę lakoniczne instrukcje popularnego czasopisma z wykrojami. Zaparłam się jednak zadnimi łapami i nie rozgrzebuję niczego nowego, w ramach rozwijania konsekwencji i determinacji. Skutek tego jest jednak jedynie taki, że mój kontakt z maszyną do szycia stał się  epizodyczny. Pożytkuję ten czas nie mniej przyjemnie, podróżując i zataczając coraz szersze kręgi. Mam wrażenie, że mój rower z roku na rok pięknieje, czego i swojej osobie najszczerzej życzę. Jednakoż czas pędzi nieubłaganie, dziś mój kot obszedł swoje ósme urodziny i w związku z tym ja dumałam nad przemijalnością, podczas gdy Kika złowiła dwie myszy na urodzinowe przyjęcie, jak mniemam.





Wieniec na drzwi popełniony w kwadrans. Niby to prowizorki najtrwalsze, ale staramy się zapobiegliwie nie trzaskać za bardzo drzwiami.
I nowa poduszka do kolekcji. Po dłuższym namyśle nafaszerowałam ją podwójną porcją wkładu, czego zdjęcie nie odzwierciedla (szybciej robię zdjęcia niż się namyślam). Dobrze jej to zrobiło na pękatość.

 Wyznaję szczerze, że mam kilka ubrań do pokazania, ale te zdjęcia jakieś liche. Nie jest wykluczone, że moje zrobię jakieś korzystniejsze i może się tak zdarzyć, że skoro one już powstaną, to rozważę ich publikację;)

17 komentarzy:

  1. przecudowne połączenie! :)
    masz talent, Kochana! :D

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowizorka w 15 minut? n jak Ty to robisz? jesteś nieoceniona moja droga! Powiedz, że organizujesz kurs szycia i mozna się do Ciebie zapisać. błagam :P no i czekam na nowe ciuszki, pokazuj i to szybko :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Grando poduszka przeuroczo pękata :) Mam identyczny materiał! Wygrzebek z SH.

    Pozdrawiam,
    Nalevka

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie zobaczyć cos nie cos od ciebie! wiosna nastraja rowerowo i wyjsciowo...ech...

    OdpowiedzUsuń
  5. No wiosna - tkanina na poduszkę jak z designerskiego katalogu..iście wiosennie się robi - mimo, że pogoda się buntuje..no i super rower ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej jaki piękny i stylowy rower!! Marzenie...Pomysł na wieniec chyba od Ciebie zgapię - powiało radością i optymizmem. Poducha też fajowa. No wszystko mi się tu podoba i naprawdę fajnie się czyta te Twoje notki :)

    OdpowiedzUsuń

  7. @ Madziak - dziękuję:)!
    @ laff - jakże mi miło:) będziesz pierwsza na liście;)
    @ nalevka - mój też, mój też! ukradłam resztkę mamie:)
    @ Sigrun - tak, w istocie:) aż się chce mieszkać w kartonie:D
    @ BETTY - dziękuję:)
    @Susanna - bardzo mi miło, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłam tu przypadkiem, jest fajno, więc będę wpadać częściej! Masz bardzo przyjemny styl pisania, miło lekko :) Cudeńka szyjesz, oczy się cieszą do takich kolorowych szczęść.
    I Jak się lepi takie pierścienie jaki i Ty posiadasz (bladoróżowa kokarda)??
    Pozdrawiam miło, wiosennie i z uśmiechem.
    marta d.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej hej! Piszę poraz pierwszy, ale pewnie nie ostatni, bo właśnie dodaję do obsewrowanych :) Bardzo fajny blog, ładne "uszywki" :D Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  10. Marta D bardzo mi miło z tego powodu, zapraszam serdecznie! Co do pierścionka, to wydaje mi się, że pytasz o ten z modeliny. Otóż wystarczy sobie kupić modelinę w zachęcającym i pożądanym kolorze, rozgnieść, uformować kokardę i odbić podstawę kokardy na zawczasu zakupionym stelażu pierścionkowym. Potem kokardę upiekłam i nie lakierowałam, by była matowa. Przykleiłam do pierścionka, bardzo możliwe, że kropelką. Pozdrawiam serdecznie!

    cub-lifestyle - cieszy mnie to bardzo, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. grandzia! gdzie sie podziewasz...strasznie Cie brak...
    a że lubisz czytać...http://sigrunsfeelingforfashion.blogspot.com/2012/04/dzien-sw-jerzego.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam!
    Jestem blogerką, prowadzę bloga www.style-frozen-style.blogspot.com.
    Może będzie Pani zainteresowana współpracą ze mną? ;)
    nie znalazłam Pani maila więc piszę tutaj, w razie pytan prosze o kontakt na maila:
    frozenstylefrozen@gmail.com
    Pozdrawiam,
    Temida

    OdpowiedzUsuń
  13. Grando! Usychamy z tęsknoty za nowym postem ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam serdecznie na moje candy na www.zuzumama-handmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Granda, co się dzieje, że już nie blogujesz? Brakuje tu Ciebie, bardzo!
    Pozdro,
    Mary.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,
    jestem wolontariuszką Fundacji "Mam serce", która organizuje konkurs na projekt maskotki Fundacyjnej.
    Widzę, że interesujesz się krawiectwem, dlatego postanowiłam do Ciebie napisać.
    Konkurs jest ściśle związany z krawiectwem - należy zaprojektować maskotkę i jeden z nadesłanych projektów zostanie uznany,
    za oficjalny projekt maskotki, która później będzie produkowana przez odpowiednie firmy jak i szyta własnoręcznie przez wolontariuszy, a
    następnie sprzedawana jako cegiełka.

    Bardzo zależy mi na tym, by zebrać jak największą ilość chętnych osób, które swoim dobrym sercem, zaangażowaniem i poświęceniem pomogą uratować kolejnego podopiecznego Fundacji. Wystarczy przyłączyć się do konkursu - przysłać własny pomysł na projekt maskotki.

    Jeśli byłabyś w późniejszym etapie zainteresowana tym, by (czyli po wyłonieniu wygranego projektu) przyłączyć się do szycia maskotek - bylibyśmy bardzo wdzięczni.

    Szczegóły na temat konkursu:
    http://mam-serce.pl/konkurs

    Mam również prośbę - czy mogłabyś umieścić informacje o konkursie na swoim blogu? Mogłabym na email wysłać Ci plakat konkursowy w formie graficznej. Najważniejsze jest dotrzeć do jak największej ilości osób ponieważ działając razem możemy uratować życie niewinnych dzieci, które przez niesprawiedliwość muszą codziennie zmagać się z cierpieniem, chorobą i walczyć o swoje życie.

    "Każdego dnia, ktoś walczy o swe życie,
    zbyt mały by, móc samemu wygrać je.
    I czeka na to - aż mu podasz rękę
    i pomożesz wstać!"


    Pozdrawiam,
    Viktoria Skrzypiec
    viktoriaskrzypiec@vp.pl

    OdpowiedzUsuń