środa, 30 marca 2011

Mała Mi

Codziennie wieczorem, ustalając zestaw przyodziewku (coby rano bezmyślnie nie tracić czasu, każda minuta snu jest cenna) ustawiam sobie przy kupce ciuchów baletki. I codziennie, widząc skrzący się szron na połaci przed mym oknem, kurczę się cała wewnętrznie na myśl o wyprowadzeniu mych stóp na wieczną zmarzlinę, ozutych jeno w tak liche obuwie. Podkulam ogon i wkładam emuty. Jutro postanowiłam - koniec! Dziś doznałam uderzeń ciepła, spociłam się jak szczur i omc nie udusiłam z gorąca. Jutro chyżo przemknę nad podłożem i koło południa będę już ubrana adekwatnie do pogody:)
A tymczasem spójrzcie, zrobiłam sobie w końcu odznakę z Małą Mi:) Tak na poprawienie humoru.


27 komentarzy:

  1. jak zwykle wyglądasz świetnie! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, mam ten sam problem! Codziennie rano się wkurzam, że jest zbyt zimno na to, co zaplanowałam, ale ostatnio zaczęłam walczyć z poranną temperaturą i okazuje się, że słusznie. ^^
    a bieg do szkoły, bo zawsze wychodzę kilka minut później niż planowałam, dodatkowo rozgrzewa moje odziane w baleriny zamarznięte paluszki. ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Mała Mi powaliła mnie na kolana

    OdpowiedzUsuń
  4. Mała Mi rządzi! A rozważania baletkowe są mi dobrze znane

    OdpowiedzUsuń
  5. Mała Mi rządzi! :)
    A do balerinek też się przymierzam i dalej jest mi za zimnoooo.... brrr
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha Mała Mi jakaś taka podobna do Grandzi :) Może to przez ten zalotny koczek :D urocza odznaka i super słodko wyglądasz!! Emu odstaw do szafy, poranki chłodne ale temperatura szybko rośnie.
    PS. Mój maż czasem zwraca się do mnie "Mała Mi". Strasznie mnie to rozczula....

    OdpowiedzUsuń
  7. Mała Mi jest fantastyczna, a emu to już na dno szafy odeślij :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ha ha, smieszna brocha!

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobieństwo uderzające:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie - m.in. przez Ciebie - zamówiłam sobie emu i trochę mi źle, że za oknem tak ciepło, no bo jak tu się w nich lansować w taki gorąc?

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubie Muminków :( choć podobno nie wypada sie przyznawać :)
    ty mi sie podobasz i odznaka, ktora sobie zrobiłaś też :) podobienstwa nie chce widziec:) tu Granda rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekstra odznaka! Kiedys nazywano mnie Mala Mi bo lubilam tupac noga jak mi sie cos nie podobalo.... chyba mi to zostalo :) A propos stroju - uwielbiam zestawienie bieli, czerni i czerwieni! Swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też dostrzegam podobieństwo:) Emuty do szafyy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mala Mi górą! genialne! :)

    OdpowiedzUsuń


  15. @anna. – dziękuję☺
    @ panna natasha – wypróbowałam dziś Twój sposób. Działa!:)
    @ pani la mome – być nie może:>
    @ gosia – ufam, że w sensie pozytywnym:)
    @ anio – dobrze spotkać rozumiejącą duszę:)
    @ Rykoszetka – dzięki;)
    @ ach ♥ - ciężko się przełamać istotom ciepłolubnym:)
    @ Susanna – to urocze;) tak, temperature jest bajeczna. Emu do szafy a rower z garażu:)
    @ handmade clothes – dzięki:) może nie na dno, ale w jakieś bardziej komfortowe miejsce;)
    @ margaret j , Kaja, H. Houdini – dzięki
    @ Sivka – cóż za deklaracja:)
    @ Moments – próbowałam zrobić chytrą mine I nastroszyć brwi, ale nie wyszło:)
    @ Ryfka – to dobra nowina:) moja znajoma, która jest wielką entuzjastką emu I posiada imponującą kolekcję, nosi je także latem (ku wielkiej konfuzji gawiedzi) Powiada, że należy wtedy nosić je na bosą stopę. Jako iż z przyczyn oczywistych wymagają potem odświeżenia, pierze je w pralce. Ponoć mężnie to znoszą, ale ja raczej nie będę testować:D
    @ Kaffiarka – ja w dzieciństwie nie znosiłam muminów:) ale mała mi to co innego:)
    @ Alina - :) dzięki
    @ panna marta. – już schowane:D!
    @ Ruda – dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. to trzymam kciuki za jutrzejsze ciepełko. Kogoś mi ta mała mi przypomina:)

    OdpowiedzUsuń
  17. You look very cute, i love the scarf!

    ♥ Kisses ♥

    http://thrilloftheheel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. hahaha, największy problem końcówki marca i początku kwietnia rano ciepło w dzień gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. najwyższa pora ukryć "małe emu" na dnie szafy
    a Mała Mi ze zmarszczoną brewką wygląda uroczo

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam to samo, ale wczoraj poszłam! W końcu poszłam w półbucikach! Jest wiosna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odznaka wymiata! ;D
    U mnie chyba nareszcie nadszedł czas na nie zimowe obuwie ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej:) Podczytuje Cie juz od jakiegos czasu, i szczerze zazdroszcze poczucia gustu i energii do pracy nad nowymi robótkami!:) Musze powiedziec ze jestes moją inspiracja:) ostatnio samodzielnie zrobiłam wiszące autko 3d dla mojego 9 miesiecznego Malucha na ściane^^ przymierzam sie do wiekszych zasadzek tym razem do mojej skromnej po-ciążowej wychudzonej wręcz szafy i moze akurat uda mi sie cos wyiskac:> Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwościa czekam na nowy post:)
    _Kamila

    OdpowiedzUsuń