niedziela, 10 października 2010

Tryb "wielka oszcz" - włączony

Wielka oszcz, czyli wszystko już było, ale trochę przetasowane. Dochodzę do mistrzostwa. Sklepy omijam zgrabnym łukiem, coby nie kusiły. Patrzę trzeźwym okiem pod kątem przydatności i konieczności.
Rzecz jasna, gdyby coś mną wstrząsnęło, to nic nie byłoby mnie w stanie zatrzymać. Ale sklepowa podaż jest dla mnie w miarę łaskawa.
Paradoksalnie wybieram się w tym zdjęciu na zakupy, ale to tylko podstęp, który miał na celu wzbogacenie ubogiej garderoby mojego Drogiego Męża, który to, posiadając dwa sweterki i jedne dżinsy, utrzymuje, że ma się w co ubrać. Jednakowoż moja wybredna Połowica nie znalazła nic, co mogłoby zdobić jej cenne ciało, wyprawa się niezbyt udała. Ja przytargałam do domu sukienkę z mid season sale w H&M, głównie dlatego, że była śmiesznie tania. Teraz muszę wymyślić jakiś pretekst, by móc ją pokazać światu:>





sukienka-namiot szyta przez Grandę
Kurtka - Vero Moda
Buty - Ryłko
rajtki, torebka- Reserved
panterkowy otulacz - wyprodukowany przez Grandę
pierścionek H&M

24 komentarze:

  1. Hmm... rozumiem Twojego męża. Im więcej mam ubrań w szafie, tym bardziej nie mam się w co ubrać i z rozrzewnieniem wspominam czasy, kiedy jako dziecko jeździłam do babci na wakacje w jednych szortach, z jedną koszulką i zestawem "do kościoła" i czułam się z tym świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też powinnam przełączyć się na taki tryb ale coś słabo mi to wychodzi
    Otulacz w panterkę świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki brązowy jest ładny!

    już nie pamiętam kiedy byłam na zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się płaszczyk , potrzebuje taki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękne kolory, piękna sukienka i wszystko mi sie podoba, i ekscytuje sie tym, ze sama dla siebie szyjesz :)
    w.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny "czekoladowy" zestaw,też kupiłam sukienkę na mid season sale w h&m, za całe 30zł ze 129 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka spodobała mi się już poprzednio :) Pięknie ją łączysz, prześlicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klasa!Brązy są dla Ciebie!
    Tryb dobrze rozumiem-ja z natury oszczędna(skąpa? chytra?):))) A Twój mąż,to zupełnie jak mój!Nie daje się wystroić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym tak wyglądać na wielkiej oszczy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny kolor mlecznej czekolady. smakowity :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś tak smakowicie wyglądasz: czekolada i lody waniliowe, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Granada ale Ty jesteś śliczna :) Masz taką sympatyczną buźkę i przepiękne rysy twarzy. O cudnych włosach wspomniać nie muszę. A z moim mężem mam tak samo. On nie potrzebuje dużo. 2 pary jeansów, 3 swetry i 100 koszulek i co więcej programiście do szczęścia potrzeba??!! NIC :D
    Popieram Cię w wielkiej oszcz - mam ten sam etap i wole coś uszyć niż kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Połączenie godne Damy z XIX wieku. Byc może nie preferowały brązów, ale że teraz ciągle czytam książki opisujące tą epokę tak mi się skojarzyło.

    Generalnie pierwszy raz tu jestem i na pewno bede powracac.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie się prezentuje ten panterkowy "otulacz" :) Co do męża, to tak jakbyś pisała o moim :D

    OdpowiedzUsuń
  15. @ Eule – cieszy mnie to
    @ Skarletka – coś w tym jesr! Ubierasz co masz bez zbędnego kombinowania. To chyba jest wolność:)
    @ Rysia – wyprowadź się gdzieś daleko od pokus, od razu Ci zacznie wychodzić:P
    @ bohomazy – ulubiony jesienny kolor:)
    @ VintageBELAmour – zeszłoroczny
    @ eliwer – dziękuję! Szycie to wielka frajda.
    @ Magda – to pewnie ta sama! Karbowana, w kolorze cappuccino?
    @ Klamoty – dziękuję Ci bardzo:)!
    @ Sivka – zdaję sobie z tego sprawę i dlatego mam mnóstwo brązowych ciuchów:) Mężowie chyba generalnie mają to do siebie. Chyba, że robią to z miłości, żeby więcej funduszy zostało na damskie ciuchy:P
    @ sandrula – poczekaj, aż mi zapasów braknie..:)
    @ Biurowa – dziękuję!
    @ Pani La Mome - :) masz bardzo miłe skojarzenia. Albo jesteś głodna:D
    @ Susanna – dziękuję za te komplementy. Ja oczywista nie jestem zadowolona ze swej fizjonomii a do zdjęć ustawiam się zawsze lepszym profilem:) włosy mnie doprowadzają do rozpaczy i dziś nachodziły mnie posępne myśli, żeby je obciąć w cholerę:P
    @ Bajaderka – a to ciekawe skojarzenie:) bardzo mi miło, że spodobał Ci się mój blog! Zapraszam!
    @ Kitty – dzięki! Też musisz mu ubrania przemocą kupować?:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też włączyła tryb oszczędzania i staram się omijać sklepy, jak na razie jakoś mi idzie :) wyglądasz pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  17. jaką Ty masz uroczą twarz, jak postać z bajki, jakaś dobra wróżka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam takie pierścionki!
    http://fashiontazja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. skad ja to znam, te zakupy z MMZ.(Mezczyzna Mojego Zycia) i ich podejsciem do wyboru czegos na grzbiet, za to moja czesc szafy ekspansywnie i podstepnie wciaz powoduje oblezenie jego meskiego grodu..

    OdpowiedzUsuń
  20. p.s. a Ty jak zwykle piekna, w tym jesiennym swietle to juz w ogole!

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny zestaw, brąz to jeden z moich ulubionych kolorów. Muszę przewertować w tył, żeby zobaczyć dokładniej sukienkę. A tym, że mój mąż nie jest strojnisiem nie martwię się tak bardzo, bo ja mogę bardziej poszaleć ;-). A że panowie są wybredni to się przekonałam podchodząc 2 razy do uszycia mu spodni - po tych 2 razach ustaliliśmy, że on sobie kupuje:-)

    OdpowiedzUsuń