niedziela, 31 października 2010

przytulmy halloween!

Czy prawdą być może, że w przeddzień jednego z najpaskudniejszych miesięcy w roku, temperatura osiąga 20 stopni w cieniu? Czyli przewyższa średnią temperatur tegorocznego lata:}?! Czy to się godzi, czy to jest przyzwoite:>? Że wylegiwać mi się przyszło z obnażonymi bezwstydnie ramionami, z kubeczkiem kawy (no dobra, z kubeczkiem mlecznej piany ze skromnym dodatkiem kawy), rozkoszować się ciepłem i celebrować cotygodniową lekturę "wysokich obcasów" w tak zaskakujących okolicznościach przyrody?
Szczęśliwość przelewa się aż do obrzydzenia. Jeszcze chętnie dołożyłabym do tego jakieś wieczorne, przerażające halloweenowe harce w blasku dyniowych latarni, ale wtedy być może mój nastrój przekroczyłby dopuszczalne o tej porze roku normy poczucia szczęśliwości, byłoby to wysoce niestosowne, wszak należy sobie teraz parzyć herbatkę z dziurawca. W przyszłym roku jednakoż zamyślam zawczasu zaopatrzyć się w nieodzowne akcesoria i dać się ponieść słodkiemu procesowi amerykanizacji. Ufam skrycie a nawet i otwarcie, że tradycja Halloween się u nas przyswoi, zagości, obrośnie w lokalne piórka i będziemy kiedyś bezwstydnie latać po wsi poprzebierani w szkielety, zombie i przeróżne inne rozkoszności.

Dziś jednakowoż przypada mój dzień osamotnienia i muszę sama jakoś zorganizować sobie czas. Jestem osobą wysoce lękliwą,  sama żadnego horroru nie zobaczę, nawet gore. Trzeba zatem zająć się aktywnością nie związaną ze straszeniem, straszliwością i zaświatami:}Postanowiłam przeznaczyć go na zrealizowanie mojego wymuskanego w myślach i marzeniach projektu - uszyciu spodni-cygaretek. Które już w przypływie rozpaczy i tęsknoty chciałam sobie nabyć, ale podaż sklepowa jest marna, licha i w cenach nie odpowiadających jakości. Materiał posiadam, chęci i motywacji aż w nadmiarze. Ufam, że dziś rozpocznę. Efektem się podzielę, mam gest:]

A dziś kolczyki okolicznościowe:] wykonane przeze mnie, czyli pełen DIY

14 komentarzy:

  1. Ach, dni osamotnienia do zagospodarowania...skąd ja to znam...;)
    Dobrze, że masz chęci i zapał do realziacji tych wymuskanych projektów. Piszesz, że nawet w nadmiarze...a czy mogłabyś mi ten swój nadmiar podarować? może podesłać drogą pocztową/mailową/telepatycznie...zresztą wszytko jedno jak, byleby dotarło szybko. cierpię na wielki niedostatek chęci i zapału właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też sama horrorów nie oglądam:) i halloweenu nie obchodzimy ( chyba jedyni na wsypie :P ) bo 3 letnia haneczka boi sie nawet wydrążonej dyni:/ mam nadzieje, że jej to przejdzie za rok:D

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Marysia - będę się bardzo skupiać i nadmiar telepatycznie wysyłać:) i tak się go nie da schomikować na gorsze dni, więc tym chętniej się podzielę. zatem uwaga, bo leci!:)))))) za moment wpadniesz w szał twórczy:P
    @ sandrula - może zmężnieje z wiekiem:) strasznie Wam zazdroszczę tego święta. to musi być wielka frajda!

    OdpowiedzUsuń
  4. rzadko boje się na horrorach, ale ostatnio był tak przerażający ze balam się sama iśc do sypialni, wiec spalam z synem, który tez bał się isc sam do sowjego pokoju. Nastepnie zaciągnęlismy rolety i gadalismy o Bolku i Lolku zeby zapomniec o filmie;)
    stasznie jestem ciekawa jakie spodnie uszyjesz. Jestem pełna podziw, bo to musi być bardzo trudne zadanie. Ja co najwyżej gotowe przerabiam a i tak napracuej się strasznie, albo byle jak wykończe. Tak wiec czekam z niecierpliowscia na efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnóstwo inspiracji jest tu u Ciebie!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  6. kolczyki sa super :)

    też zachwycam sie pogodą :D

    a horrory uwielbiam !!! nawet oglądać sama w środku nocy !!! wtedy najlepszy efekt heheheheeh

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się zastanawiam nad cygaretkami. Zamierzałam na swój zadek juz kilka par, ale ta długość 3/4 mnie niewymiarowej i mającej przez długi czas problem z za krótkimi nogawkami od spodni nie przekonuje, a chyba cygaretka z długościa do kostki to już spodnie rurki? :D Tak się tylko zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. pardą nie 3/4 a 6/7 ; chyba winne być albo 4/5

    OdpowiedzUsuń
  9. Strrraszne te kolczyki, bojem sie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam,kiedy ostatnio jakiś horror oglądałam....Nie lubię takich filmów,bo boję się jak cholera:))
    No a Ty szyj,szyj i pokazuj dzieła!

    OdpowiedzUsuń
  11. dolaczam do sivki! szyj i pokazuj! pogoda jest zaiste rozpieszcza i sklania do dzialan a nie melancholii. wreszcie mamy cien Hiszpanii w naszej zwykle zamglonej i juz przymrozkowej o tej porze roku ojczyznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Co prawda nie jestem wielbicielką halloween, ale porządny horror lubię sobie obejrzeć :) Z tym, że mam niestety tak jak Ty - sama, ani rusz. Strrasznie się boję :)
    Czekam na cygaretki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. @ Rzaba – sprawa nie jest znowuż aż taka złożona. Wykrój, z którego szyję te spodnie jest nieskomplikowany:)
    @ Paula – bardzo mnie to cieszy! Ścicki!
    @ VintageBELAmour – o matko, horror w środku nocy by mnie zniszczył:P
    @ Milena – za bardzo się nie zagłębiam w definicję, moje planuję uszyć na 7/8 czyli lekko przykrótkie ale tak subtelnie:) zobaczymy co wyjdzie i dopiero potem zajmę się nazewnictwem:)
    @ Pani La Mome – czyli cel osiągnięty:P
    @ Sivka – ja też straszliwie. Pokażę niechybie:)
    @ Sigrun

    OdpowiedzUsuń
  14. i tu następuje ciąg dalszy:P
    @ Sigrun – ah, mieć takie temperatury całą zimę...:)
    @ Kalmoty - ja to chyba nawet z kimś nie potrafię. Bo widząc mą słabość, jestem bezwzględnie i z wielką uciechą straszona nawet po filmie:P

    OdpowiedzUsuń