środa, 27 października 2010

jak ?! wykonać opaskę z kokardką, porady Grandy

Sezon na niefart uznaję oficjalnie za zakończony (ZAKOŃCZONY, podkreślam! Tak dla pewności, by mój los to przeczytał). Uważam, że wczorajszy dzień był wprost wymarzonym ukoronowaniem dla niefartu, więc powinien przestać rościć sobie pretensje - butelka perfum roztrzaskała się smutno na łazienkowej podłodze (teraz mamy najdroższy odświeżacz powietrza ever), oddawałam się dobrowolnym (rozum poszukiwany, pilnie) cierpieniom laserowej depilacji i usnęłam słodko w objęciach ponurego bólu migrenowego. Uważam, że wyczerpałam już wszelkie limity nieszczęść szarżujących w teamch. Flakony troskliwie przemieściłam do pomieszczenia, gdzie podłoga jest drewniana a na następną sesję depilacji wybiorę się na rauszu i tabletkach przeciwbólowych: - takie mam chytre plany. Teraz zamierzam mieć szczęście. To oficjalne oświadczenie.
Zamierzam też ruszyć zad i popełnić jakieś zdjęcia na bloga. Ponurość pogody mnie ku temu nie motywuje, ale że nie ma nadziei na nagły i niespodziewany powrót lata (snif) muszę pracować w takich warunkach, jakie są mi dane.

Tymczasem podrzucę Wam mój tutorial z serii Pomysłowy Grandomir dotyczący tego JAK WYKONAĆ OPASKĘ Z KOKARDKĄ z poprzedniego posta. Dobrze, że sobie to zanotuję, bo zdążyłam ją już zgubić, więc będę mieć jak znalazł:) do wykonania duplikatu:]. Oczywiście jak sobie wykonam kopię, to oryginał się cudownie odnajdzie w najbardziej oczywistym z oczywistych miejsc, łatwo dostępnym dla wzroku dotkniętego krótkowzrocznością.

Potrzebne będą:
-kawałek gumki (dowolnej szerokości o satysfakcjonującym nas kolorze i wzorze, do nabycia w pasmanterii), trochę krótszy niż obwód czerepu, który opaska ma opasać, plus jeszcze jeden, podobnej długości, do wykonania kokardy
-igła, nici, zapałki

 Końce gumek należy przypalić, by się nie strzępiły, przestrzegając przy tym ściśle zasad BHP!


Teraz należy wykonać kokardę. W tym celu należy zwinąć gumkę w sposób pokazany na rysunku.


Jest to rysunek ukazujący gumkę z profilu, tzn. jej boczne krawędzie. Dzięki posiadanej wyobraźni przestrzennej możecie sobie wyobrazić, że zwinięty w ten sposób kawałek gumki utworzy podwójną kokardę.
Należy zszyć tą konstrukcję starannie, tak aby uchwycić końcówki.
Kolejnym krokiem będzie wykonanie elementu maskującego i mocującego. Maleńki kawałek gumki zszywamy końcówkami na lewej stronie i wywracamy na prawą.

Zakładamy jednocześnie na kokardę i na opaskę. W ten sposób umocujemy kokardę do opaski. Element mocujący powinien być ciasny, by ozdoba nie wędrowała po opasce.

Etap końcowy to zszycie końców opaski. Zszywamy je na lewej stronie, przy każdym szwie robiąc supełek (zostało to zobrazowane na rysunku).


Teraz możemy się cieszyć opaską, której obwód jest spersonalizowany. Zapobiegnie to irytującemu zjeżdżaniu opaski z czerepu. Tada!

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje instrukcje. Ubóstwiam Twoje rysunki.
    A sama opaska kojarzy mi się z tymi noszonymi w latach '60. Miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Cię! No po prostu UWIELBIAM!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi takie opaski niestety zjeżdżają z włosów :( Miałam coś podobnego z H&M i leży...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Kiedyś próbowałam wykonać podobną kokardę, ale mój pomysł był dużo gorszy i wyszło wielkie G.. z tej kokardy. spróbuję po twojemu i mam nadzieję, że mi się z przymałego czerepu nie zsunie, jak wszystkie opaski ze sklepu. Ile cm mniejszy powinien być obwód gumki od obwodu głowy, by zapobiec zsuwaniu?

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki posiadanej wyobrazni przestrzennej:d a to dobre no!:P

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne chyba taką opaseczkę zrobię Oliv

    OdpowiedzUsuń
  7. 1. Zasady BHP z pewnością nie pozwalają przypalać gumek :)
    2. A podobno laserowa depilacja nie boli (ach, te reklamy) :)
    3. Nie dość, że pięknie szyjesz, to jeszcze ładnie rysujesz instrukcje ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje instrukcje są najlepsze, szkoda tylko że mi ni jak opaski nie pasują bo aż chce się robić

    OdpowiedzUsuń
  9. sprobuje w wolnej chwili.fajny tutorial. tez gdzies polozylam opaske warkoczowa w jakims mcu zeby sie nie zgubila i nie moge sobie przypomniec gdzie:/o! depilacja?tu mnie zaintrygowalas, rozwazalam ale slyszalam wiele przeciw.
    myslalam ze perfumy robia w nietlukacych butelkach lub odpornych na tluczenie, mowie do dlatego ze pare razy flacha niejedna mi spadla na podloge w lazience i na szczescie i butalka i podloga byly cale.
    p.s. tak, podcielam wlosy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkryłam Twój blog i wsiąkłam :) zazdroszczę talentu do maszyny, ja nawet guziki krzywo przyszywam i w momencie gdy mężowi coś odpada, każę mu szyć samemu, bo w końcu x lat był w harcerstwie i zdobył sprawności :) pozdrawiam i będę odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak szkoda tylko, że ta demokracja doprowadza do coraz większej banicji.

    A swoją drogą fajny pomysl z tą instrukcją. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @ Sanna's Land of Illusion – dzieki!
    @ Marchewkowa – szaleję ze szczęścia i dumy:)
    @ cuksowa – zachęcam!
    @ tyska – czy być może?! Wpadam w zachwyt:) buziaki!
    @ Susanna – z haemu mam bogatą kolekcję! Zjeżdżają, rozciągają się i ślizgają, ale i tak je kocham!
    @ ädchen – ten pomysł na kokardę wydał mi się najprostszy i nasunął się pierwszy i dalej nie kombinowałam. Kwestia obwodu to sprawa wysoce indywidualna, proponuję po prostu przyłożyć sobie do głowy i sprawdzić, do którego momentu gumka trzyma się na głowie i jednocześnie nie uciska nadmiernie. Wtedy można liczyć na możliwie najlepsze dopasowanie. W przybliżeniu to może być około 30% całości, jednakże zależy to też od rozciągliwości gumki, więc polecam przymierzyć!
    @ sandrula – ponoć płeć brzydka ma więcej, ale myślę, że nam też nie zbywa:)
    @ oliv – koniecznie;)!
    @ Klamoty – dziękuję! Myślalam, że BHP ma jakieś pożyteczne wskazówki na temat tego, jak przypalić, by nie spalić:) zalecam więc stosować się do zasad roztropności własnej:D a co do laserowej, to boli, a i owszem, nawet po zastosowaniu odpowiedniej maści.
    @ Eule – dzięki! to zrób i podaruj:}
    @ Sivka – a ja lubię komplementy:P
    @ Sigrun – szklane butelki jednakoż się tłuką i jestem tu po to, by zaświadczyć:) Fakt, szkło jest grube i wiele upadków zniosło, ale chyba o jeden za dużo i o jeden metr za wysoko. Teraz będę się obchodzić jak z jajkiem, na dodatek śmierdzącym. A co do depilacji, to ja na razie cierpię i czekam, nie mam pojęcia, jakie będą efekty. Słyszałam (i czytałam) bardzo różne głosy (i wypowiedzi), więc targają mną niepokoje.
    @ holka polka – dziękuję i serdecznie zapraszam! Bardzo mi miło przywitać nową Czytelniczkę:))) Jak mąż był w harcerstwie, to niech przyszywa, powinien czerpać jakieś profity z posiadanych umiejętności, możesz mu skonstruować jakąś odznakę w ramach motywowania:D
    @ Jeans Please! – dziękuję! Demokracja nie jest lukrowana, ale to i tak najlepsze, co do tej pory w miarę dobrze funkcjonuje.
    @ Julia, Dominika, Zosia – klasyka ma to do siebie:)
    @ Łyska – dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładna pewnie też sobie taką zrobie dzięki za podsunięcie pomysłu. dzienks.

    OdpowiedzUsuń