niedziela, 3 października 2010

fejk bob i sukienka-namiot

W ramach słowa na niedzielę prezentacja uszytej (tak, w końcu!) sukienki typu "namiot". Rzecz jasna fason ten był dla mnie zaskoczeniem, gdyż moje zieleniactwo krawieckie nie zapaliło mi lampki ostrzegawczej przy oglądaniu wykroju. Posiadając kształty mało obfite powinnam unikać namiotowatych kreacji, na dodatek w rozmiarze 36. Wszelako przepasanie się paskiem uratowało sytuację i moje pierwotne rozgoryczenie przemieniło się w coś na kształt cichej satysfakcji.
Mój fake bob to owoc namiętnego przeglądania filmików na youtube prezentujących pracę rąk fryzjerskich i jej chlubne efekty. Moje może mniej chlubne, ale zamierzam doprowadzić tą konstrukcję do perfekcji, gdyż okazała się wygodna i twarzowa. I na dodatek nie zmieniała swego wyglądu, w miarę jak słońce chyliło się ku zachodowi. Póki prawdziwy fryzjer nie rozprawi się z moimi włosami, będę się musiała jakoś ratować na własną rękę.







sukienka - wykonanie - Granda, wykrój - Burda
etola - pożyczona
rajki - Gatta
buty- F&F
pasek - SH

36 komentarzy:

  1. O rany, Witaj Mario Antonino!:) Przesłodko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak z innej epoki...W sensie,że komplement:)) Ale powiedz,proszę,że ta etola nie była niegdyś żywym zwierzątkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycam się Tobą dziś:) bombastycznie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaał....
    skasowało mi słownik, oderbrało mowę, zaparło dech w piersiach....
    nie wiem co napisać aby swój zachywt wyrazić!

    OdpowiedzUsuń
  5. wow śliczny zestaw ;)sukienka jest piękna;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładne uczesanie i stylizacja nietuzinkowa.
    Ale jestem troche zniesmaczona tymi futrzanymi łapkami związanymi wkoło paska...:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz przeuroczo :) A sukienka... masz talent, brawo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju... ale uroczo wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądasz TAK uroczo :) jak na kogos kto nie ma pojecia o szyciu odwalilas kwal dobrej roboty sukienka jest piekna!!! z jakiego nr burdy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz ślicznie i słodko ! W dodatku sama uszyłaś tę sukienkę :) Bravo! Wszystko na szóstkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacja, jak z innej bajki. świetne rajstopy i buty, właśnie, jak z ich wygodą? nie mam żadnej pary z f&f a widziałam niedawno ciekawe i się zastanawiam..

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm, mam mieszane uczucia...z jednej strony wyglądasz bardzo uroczo, sukienka jest niesamowita, fajnie wygląda z jasnymi rajstopami i taaakimi butami (boskie!)
    z drugiej strony całość wygląda jak stylizacja do sesji w gazecie albo w filmie kostiumowym, a nie normalny strój. No i te łapki rzeczywiście troszkę przerażające (pomijając czy to prawdziwe futro czy nie, bo to i tak nie ma już żadnego znaczenia)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Domaluję Ci w Paint'cie wąsy jak jeszcze raz napiszesz, że nie potrafisz szyć ;) ;) ;) Jest ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. panna marta - dziękuję!
    JJ - nie! niestety, buty nie są wygodne, choć staram się je rozchodzić, ale bez skutku.
    Sivka - dziękuję:) niestety, etola jest pochodzenia zwierzęcego.
    mademoiselle Joana - dzieki:)
    sandrula - bardzo mi miło:)
    Marysia Szmatula - aaa, dziękuję:))
    threecropek - dzięki
    Rzaba - dziękuję. też uważam, że są z lekka makabryczne.
    Camellia - bardzo mi miło:)
    Laff - dziękuję!
    Alicja w krainie hand made - dziękuję! ale jako osoba, która nie ma pojęcia o szyciu, zdrowo się natrudziłam:P
    Klamoty - bardzo się cieszę, dziękuję:)
    Mekinking - dzięki. Ja mam dwie pary. Owe szare szpilki i baletki. Generalnie nie różnią się od butów z innych sieciówek typu CCC itp. szpilki są mało wygodne, ale szczerze mówiąc, wygodne w moim mniemaniu są wyłącznie buty typu Emu, więc nie powinnam narzekać:)
    robaczek - mnie efekt lekko zaskoczył, ale jest to w mym mniemaniu normalny strój, w którym się pojawiłam w miejscach publicznych i prywatnych. wszelako bez etoli, gdyż, jak już wspominałam, zapożyczyłam ją na potrzeby zdjęcia.
    Miriania - chyba będziesz musiała, bo ja naprawdę ciężko się zmagam z moim nowym hobby i zamierzam wylewać publicznie żale:D
    Dziękuję bardzo za komentarze i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeja jak ślicznie!Stylizacja idealna!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniale uszyta sukienka! Pomysłowe rękawy.

    A etolkę nosiłabym w takiej kombinacji na co dzień. Bardzo mi się to podoba.

    OdpowiedzUsuń
  17. sukienka jest przepiękna - kolor, krój, rękawy... no po prostu cudo! a razem z fryzurą przypomina trochę ubrania z lat 30-40 XIX wieku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczna ta sukienka, urocza i słodka :) brawo :*

    OdpowiedzUsuń
  19. jejku, wyglądasz przepięknie !!! ta sukienka, te buty i rajstopki i to futerko po prostu rewelacja! a fryzurka mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny "namiot" ci wyszedł :)))
    A tak poważnie - super stylizacja, piękne pudrowe kolory - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW!Wyglądasz jak rosyjska księżniczka.
    Nawet ta a la ślubna stylizacja fryzury (bo tak mi się kojarzy)ma swój urok:))

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna stylizacja! cudownie Ci w niej! uwielbiam kołnierze ze zwierzaków (trochę to mało trendy) ale nic nie umywa się to naturalnego futerka zwierzęcego! Gratuluję!

    www.kamilciiia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądasz absolutnie przepięknie, kojarzy mi się z jakąś 'Lalką' czy innym XIX wiecznym cudem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pola Ilowicz – dziękuję!
    Marchewkowa – dziękuję! Pierwszy raz „wdawałam” rękawy i nieźle się natrudziłam:)
    jak gdyby nigdy nic – dziękuję:)
    Sanna's Land of Illusion – bardzo mi miło:)
    VintageBELAmour – dzięki!:))
    ISHQuuu – starałam się:D dziękuję:)
    Eule – jakiś Chińczyk pewnie się trudził
    Pani La Mome – hihi, ślubne mi się inaczej kojarzą, ale cenię mnogość skojarzeń:D
    Kamila Z. – to prawda. Prawdziwe futerko jest jedyne w swoim rodzaju, wszelako ja posiadam na własność tylko jedną syntetyczną futrzaną kamizelę:)
    Riennahera – bardzo mi miło! Dzięki.
    dziękuję za wszystkie uwagi i pozdrawiam Oglądających:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Alicja w krainie hand made - sprawdziłam: Burda 2010/08 numer wykroju 122! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne buty;) Możesz mi powiedzieć, ile kosztowały i kiedy kupiłaś?

    Jak możesz to odpisz mi u mnie w komentarzach, albo na e-mail ana1131@buziaczek.pl

    PS a i rajstopy też są przepiękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj!
    Trafiłam n aTwojego bloga z forum szyjemy-po-godzinach.
    Ta sukienka jest śliczna!! Czy byłabyś tak uprzejma i powiedziała mi, z którego numeru Burdy pochodzi ten wykrój? :))
    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. @ Dagmara - Burda 2010/08 numer wykroju 122. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Ha - też się zastanawiałam nad tą sukienką i jeszcze nie przestałam, ale chyba nie wyrobię się czasowo :-(. Nie wpadłabym na to, że można ją uszyć z takiego konkretnego materiału, a kto wie, czy nie wygląda lepiej niż ze zwiewnego - no i rajtki są super.

    OdpowiedzUsuń
  30. Granda, błagam, zdradź tajemnicę jak się zowią owe rajstopki z Gatty? :>
    Cudna stylizacja :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  31. Maju! To nie jest ściśle tajna informacja, jednakże ja nie znajduję się w jej posiadaniu. Opakowanie wyrzuciłam od razu i skwapliwie i nawet nie rzuciłam okiem na nazwę. Kupiłam je w outlecie Gatty w Fahion House w Sosnowcu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń