wtorek, 12 października 2010

dresopumpy - granda szyje

Jak już wspominałam ileś postów temu, szyję jak Burda przykazała. Oznacza to, że ślęczę nad zwięzłym a zawiłym i mało obrazowym opisem wykonania napisanym pięknym i potoczystym żargonem krawieckim.
Doszłam do wniosku, że chcąc się czegoś nauczyć, powinnam postępować zgodnie z regułami sztuki.
Okazało się, że moje luźne interpretacje tych opisów kręciły się bardzo blisko poprawnej wersji, jednakże na jaw wychodziły pewne smaczki i triki, które prawdziwie ułatwiały pracę.
W końcu poprawnie wszyłam kryty zamek błyskawiczny i poprawnie wykończyłam pasek. Popadłam w samozachwyt. Nauczyłam się też szyć stretch. To otwiera mi wiele drzwi:) Nakupię połacie materiałów i będę szaleć. Takie mam skromne marzenia.
A oto i moje pantalony:





śmieszne, czyż nie:)? Zapinane na wspomniany kryty zamek, mają z lewej kieszonkę. Bardzo wygodne. Miały pójść na kręgle, by tam świętować swoją premierę, ale podły los pokrzyżował im plany. Więc na otarcie łez pojechały odwiedzić kota Kikę.

Spodnie - szyłam ja, czyli Granda (burda 09.2010)
bluzka - H&M
sweterek - Zara
szpilki - F&F
w przedsięwzięciu brała udział jeszcze torebka, ale widzę, że na zdjęcia się nie załapała

38 komentarzy:

  1. jesteś absolutnie niezwykła!!!!spodnie są genialne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. te pantalony sa mega!:D kurde babcia Chlopaka ma mi dac maszyne, tylko troche stresuje sie tych burdowych opisow:)ale twardam jest dam rade:D przefajnie wygladasz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! A jakie równiutkie szwy. Podziwiam Cię, Grando.

    Co do burdowych opisów, to znalazłam w nich ostatnio kilka błędów w tłumaczeniu, poprzestawianą kolejność, a nawet złe wymiary. Coś się ostatnio w redakcji obijają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie te pantalony!Muszę znaleźć tę Burdę i też spróbować swoich sił, marzą mi się takie spodnie, najlepiej z materiału w kratę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mogę rzec, że uwielbiam motyw Garndy szyjącej! spodnie są niesamowite!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Meega! Dla mnie Burda mimo mojego wpatrywania się (tępego) w opisy dalej jest niezrozumiała. Myślę, że mogliby napisać te opisy w języku quechua i zrozumiałabym tyle samo:) Tym bardziej podziwiam, bo spodnie są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! co za talent! spodnie są nieziemskie :)
    http://fashiontazja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Sigrun – ale mi miło:))) dziękuję Ci!
    @ Panna Lemoniada – to dobra nowina! Bez opisów też można sobie dać radę, jestem żywym przykładem. Będę czekać na rezultaty zmagań!\
    @ Marchewkowa – bardzo Ci dziękuję. Ja sobie marchewkową dokładność kładę za wzór, poważnie:D Co do tłumaczenia Burdy, to zawsze wietrzyłam jakiś podstęp.
    @ Pani La Mome – w kratę byłyby boskie! Model nie jest skomplikowany, jako stopień trudności nadano mu 1,5 kropki w skali, bodajże, pięciu.
    @ ŻuŻu – miło mi to czytać! Dziękuję!
    @ tyska – bardzo Ci dziękuję! Ja mam takie same odczucia. Ostatnio się wpatrywałam i zastanawiałam, co chłopski rozum by zrobił w tej sytuacji. Potem wizję chłopskiego rozumu podkładałam pod opis i coś tam z tego wychodziło. Na razie jest to moja jedyna strategia:D
    @ Beti – bardzo dziękuję za słowa uznania!

    OdpowiedzUsuń
  9. faaajne !!!! nie lubię takich spodni, ale wyszły profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No po prostu wspaniale! i te kolory! ach i och!

    OdpowiedzUsuń
  11. spodnie rewelacyjne!! szkoda ze nie mam tego nr burdy moje krojone od reki gaciochy troszkę nie wyszły i chętnie bym jej poprawiła

    OdpowiedzUsuń
  12. Nad tymi samymi spodniami rozmyślam do jakiegoś czasu, ale zawsze coś przeszkadzało w doprowadzeniu rozmyślań do czynów "szyciowych" :)))
    pantalony genialne a chyba jeszcze bardziej genialniejszy materiał! Gdzie takie cudo dorwałaś Grandko? :)
    pozdrawiam I.

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko boska, aż "przeklnę:)" Cudownie ci wyszły aż chce mi się siadnąć za maszyną z BURDĄ na kolanach. A i ten wspaniały wzór, super materiał!!! Jak nie jestem za pantalonami to te bym chciała mieć na 100%!!!!POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  14. pantalony fajowe ale jeszcze fajniej że sama je uszyłaś ...ja właśnie jestem początkująca posiadaczką maszyny do szycia...

    pozdrawiam i czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  15. są fantastyczne! mam nadzieję, że dorwę jeszcze gdzieś ten numer burdy i wtedy uroczyście przysięgam, że przeproszę się z maszyną:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie no to poprostu skandal! jak można mieć taki talencik! kurde no :/ super masz te gacie i jedyne w swoim rodzaju zrobione właśnoręcznie no bomba !

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię twojego bloga, przede wszystkim ze względu na to, że tak miło się na ciebie patrzy, jesteś strasznie pozytywną osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. @ VintageBELAmour – dziękuję:)!
    @ Marysia Szmatula – bardzo się cieszę!
    @ Alicja w krainie hand made – może jeszcze się da gdzieś kupić. Zdaje się, że na polskiej stronie oferują sprzedaż archiwalnych numerów.
    @ ISHQuuu – dziękuję bardzo! Ja już dawno chciałam uszyć spodnie tego typu, bo są bardzo wygodne. I właśnie dlatego, że dorwałam materiał, plany doszły do skutku:) Kupiłam go w miejscowym sklepiku. Pozdrowienia!
    @ Goha – dziękuję Ci bardzo! Zajęcie ogólnie relaksujące. Część wymagającą fastrygowania wykonywałam na ogródku, wtulona w kocyk:)
    @ Anna – dziękuję! Ja moją też posiadam zaledwie od kilku miesięcy, więc mój stopień zaawansowania jest niski. Myślę, że z czasem dojdę do wprawy!
    @ agg – z maszyną się nie należy kłócić, to zbyt cenny wynalazek:)
    @ sandrula – dziękuję! To miłe uczucie posiadać coś i mieć pewność, że nikt inny tego nie ma:)
    @ pinkshelf – bardzo mi miło to czytać!:))))))))
    @ wieszaki tinkerbelli – miałam taki mały napad;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Slicznie,ślicznie i powodzenia w dalszym szyciu. A co do opisów Burdy to ja czasami jednak sobie odpuszczam, bo mogłabym zwariować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że nie kazdemu pasuja ale wzor bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  21. Aleś strzeliła gacie!!!!Padam na kolana i walę pokłony przed Twym talentem!
    Świetny wzór do tego!No i w ogóle ładnie reszta dobrana...A jak jeszcze uszyjesz płaszcz,to ...nie wiem co:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne spodnie! Też trenuje czasem szycie z Burdą i wiem, że dużo daje chociaż zrozumienie opisu zwykle wymaga tłumacza ;P.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie mogę, Burda pokazuje, jak uszyć takie rzeczy? Idę jutro do "Taniego czytania", nakupuję Burd, kupię zamek i będę szyć...chociaż może na początek jednak coś mnie ambitnego... Pozdrawiam i zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam Cię za te piękne rzeczy uszyte swoimi rękami!!! Pantalony pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. łał!
    do końca życia bym szyła coś takiego a i tak bym nie skończyła.

    OdpowiedzUsuń
  26. łaaaa, ale fajnie te Twoje gacie!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Kapitalnie Ci wyszły te spodnie! Jakbym takie uszyła & założyła to mąż wyrzuciłby mnie z domu ale na Tobie naprawdę prezentują się super!! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. te pantalony są zajedwabiste! super! super i 100 razy jeszcze super!

    OdpowiedzUsuń
  29. świetnie się w nich prezentujesz! I jesteś piękną kobietą - tak na marginesie

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesteś rewelacyjna w szyciu, obeszło się bez domalowywania wąsów, bo sama możesz Burdę redagować ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie mogę wyjść z podziwu, czego Ty nie robisz z tymi materiałami! spodnie są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  32. mogę już spokojnie powiedzieć, że uwielbiam twoje projekty. są niesamowite! wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. te spodnie mnie oczarowały,zdolniacha z Ciebie,nie mogę się nadziwić!

    OdpowiedzUsuń
  34. ale w tych spodniach to się zakochałam:)... gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń