wtorek, 28 września 2010

Jak wykonać naszyjnik z kwiatów tekstylnych, granda radzi

W trakcie trwania okresu zatytułowanego "marazm blogowy" udało mi się popełnić naszyjnik na prośbę znajomej, którą urzekł mój wytwór DIY (prezentowany na ten przykład tu: klik)
Jeśli kogoś też urzeka wizja posiadania podobnego akcesuaru, to zachęcam do pracy twórczej, która jest najlepsza w rozpraszaniu trosk i kłopotów. Generalnie to mój sposób na "niemyślenie". W tym przypadku utylitarno-estetyczny rezutlat był efektem pobocznym, a oto i on w całej swej krasie:


Do it yourself, zrób to sam, czyli tutorial pt. jak wykonać naszyjnik z materiałowych kwiatów:

Potrzebne elementy:
-kawałek materiału w pożądanym kolorze,
-kawałek łańcuszka
-dwa kółeczka do zamocowania łańcuszka, ale ten element da się obejść wykonując sobie takie ze spinacza do papieru
-marny kąsek wstążki (wycięłam taką z kardigana, była wszyta nieopodal metki i miała podtrzymywać sweter na wieszaku. Jakoś się obejdę:])

1. Wycinamy kółeczka. Odrysowywałam je od szklanki ołówkiem, potem włączyłam sobie audiobooka i jęłam się komfortowo odmóżdżać.

2. W etapie drugim przedsięwzięcia należy powycinane kółka składać na pół, następnie w ćwiartki, ewentualnie w luźne szesnastki. To rzecz gustu. I zszywać, coby się nie rozjeżdżały. To zszytego kółka doszyć kolejne, zwinięte w ćwiartkę, aż wyjdzie nam piękny, gęsty kwiat. Proceder powtórzyć trzykrotnie, do momentu uzyskania trzech okazałych kwiatów.

3. Nadszedł czas, by przygotować stelaż dla kwiecia. W tym celu zszywamy ze sobą na lewej stronie dwa materiałowe trójkąty, mocując uprzednio w odpowiednich miejscach wstążki.  Końcówki wstążek dobrze jest przypalić nad ogniem, by się nie snuły. Trójkąta nie zszywamy do końca, by zostawić sobie możliwość wywinięcia go na prawą stronę.
4. Teraz doszywamy trójkąt w miejscu wywinięcia, w oznaczonych miejscach mocujemy kwiaty (igłą i nitką, rzecz jasna), montujemy nasze kółeczka do wstążek, do nich z kolei doczepiamy łańcuszek.
Przedsięwzięcie proste jak świński ogonek, a daje radość.

19 komentarzy:

  1. wow!super tutorial,moze kiedys zasiade,w wolniejszej chwili:)podoba mi sie sformułowanie użyte przyw stążkach, żeby się nie "snuł", każdy wie o o chodzi ale użycie tego słowa, jak dla mnie, bajeczne!:)
    p.s.wciąż oczekiwany tutorial nt. warkoczy jako opasek splotem na zewnątrz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dorwę jakiś materiał to spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra robota:) możesz dołączyć nawet do dziewczyn Eliwer:D one także robią takie cudeńka:)
    P.S. dla mnie na troski i kłopoty najlepsze jest gotowanie, złe samopoczucie mija w mgnieniu oka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grando, Grando!
    Nareszcie!
    Już z od kilku dni martwiąc się i troskając, z niepokojem zaglądałam na Twojego bloga w poszukiwaniu nowych treści, które rozwiały by moje obawy, że może Martynie coś się stało/pochorowała się mocno/ porwali ją kosmici/zatruła się gofrem z bitą śmietaną, etc.etc. Dziś odetchnęłam z ulgą...
    Niezły pomysł ten Naszyjnik z Kwiatów Tekstylnych! A instruktarz napisany wprost po mistrzowsku:)
    Ja też stosuję sobie terapię zajęciową na troski i problemy (jak zresztą pewnie zauważyłaś na moim blogu:).Ostatnio naszyjniki i kolczyki (może też wrzucę wkrótce efekty do sieci). Nic tak nie pomaga na smutki życia jak "wytwarzanie" ;)
    Przypominam, że ostatnio znalazłaś na strychu akcesuary do akwarelek:) może czas je wypróbować?
    Oczywiście życzę aby powodów do terapeutycznych zajęć manulanych było jak naj naj mniej (no chyba,że tylko takich w stylu prezent dla koleżanki:)
    pozdrawiam zza gór!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa spróbuję, spróbuję:) Pewnie takie cudo jak twoje mi nie wyjdzie, ale będę miała nędzną podróbę:P

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Kamila – dziękuję
    @ Sigrun – dziękuję za uznanie:D do tutorialu o warkoczu się przymierzam, ale na razie nie mam żadnej wizji ani widoku na możliwość realizacji:) ale cały czas mam to na uwadze:)
    @ cuksowa – nie potrzeba wiele!
    @ Anonimowy – proszę!
    @ Tinkerbella – do ich mistrzostwa to mi daleko:) gotowanie też uskuteczniam, a jakże! I jeszcze pieczenie ciast! Właśnie się obżeram migdałowym plackiem:)
    @ panna marta. – cieszy mnie to:)
    @ Marysia – rozwiewam wszelkie niepokoje – jestem cała, gofrów z bitą śmietaną nie spożywałam już dawno, bo ciężko dostać takie ze świeżymi truskawkami, a innymi dodatkami gardzę:> ah, akwarelki... kiedy ja do nich dotrę:) chętnie obejrzę Twoje wytwory! Spodziewam się, że będą piękne. Pozdrawiam serdecznie!
    @ tyska – moja druga wersja (ta w podarek) wyszła lepiej, niż mój własny naszyjnik, czyli trzeba doskonalić technikę poprzez pracę seryjną:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm tyle materiałów mi się wala w szafie, na pewno spróbuję:) świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  8. no małe a cieszy :)) chyba sobie zrobię, bo mi takowy chodził ostatnio po głowie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny naszyjnik!Potwierdzam-na niemyślenie najlepsze robótki ręcznotwórcze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiście proste,chyba popełnię taki naszyjnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję! mam nadzieję, że mój tutorial przysłuży się sprawie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. super :) na pewno skorzystam z instrukcji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne takie kule...też kilka popełniłam swego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pomysłowe ! Wręcz super.

    OdpowiedzUsuń