wtorek, 3 sierpnia 2010

Moskwa po zmroku

Moskwa po zmroku nie traciła nic na swym dziennym uroku, temperatura spadała ledwo o kilka stopni, których uparcie nie chciało być mniej, niż 30. Po wieczornym resecie wybywaliśmy z naszych apartamentów i Twerską leniwie suneliśmy ku centrum. Mijaliśmy przy tym rozliczne place, pomniki i fontanny, wokół których gromadzili się Moskwianie dla wieczornego relaksu. Prawie każdy dzierżył butelkę  alkoholowego trunku i swawolił. Zdarzały się występy muzykantów, przy których miejscowi radośnie pląsali.
Miałam wrażenie, że miasto pięknie pachnie perfumami, których Moskwianie sobie nie żałowali. Zwłaszcza wieczorem zapach gęstniał, czuć go było w podziemnych przejściach i wejściach do metra. Letnie, miejskie powietrze i mieszanka perfum tworzyły niezapomnianą atmosferę.
 Lenin wiecznie żywy i wszędzie obecny. Na każdym praktycznie budynku znajdowała się tabliczka informująca nas, co konkretnie i kiedy robił w nim towarzysz L.
Mościliśmy się na nagrzanym bruku Placu Czerwonego i czekaliśmy na zapadnięcie zmroku. To były magiczne chwile.

12 komentarzy:

  1. Iluminacja świetlna też z rozmachem:)Słuchając i oglądając(w TV),co się teraz dzieje tak blisko Moskwy(pożar),to trzeba przyznać,że mieliście wielkie szczęście.Że nic się Wam nie stało i wróciliście bezpiecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę wyjazdu!i czuję się jeszcze bardziej zainspirowana do odwiedzenia któregoś z naszych wschodnich sąsiadów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie, ach jak ja ci zazdroszcze!! Nikt z moich znajomych nie chce sie tam wybrac!! mowia, ze jest stanowczo za drogo, ale jak magicznie!!! POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie! Cudowna wycieczka i zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym, bardzo chciałabym zobaczyć ten nocny przepych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moskwa wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, jak cudownie!
    Ale chcę tam być!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moskwa mnie straszliwie kręci. Jejku, zazdroszczę.
    + robisz cudne grafiki, nie chciałabyś zrobić takiej dla mnie z 'moją podobizną'? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Sivka – o tak, wyjechaliśmy w najlepszym momencie. Kiedy szalały pożary, my byliśmy już w Petersburgu.
    @ cuksowa – jak w bajce:)
    @ robaczku, koniecznie:)
    @ Goha – faktycznie, Moskwa jest dość droga, ale można jakoś przeżyć, poza tym naprawdę pozostaje w pamięci.
    @ Miriana – dziękuję:)
    @ kasiażynka – zarówno nocny, jak i dzienny jest wart zobaczenia!
    @ Natalka – to prawda:)
    @ krewimleko – niezapomniane przeżycia gwarantowane:) Pozdrawiam:)!
    @ guma – miasto jest niesamowite. Dziękuję Ci bardzo:) Jak się odkopię z bieżących spraw, to chciałabym wrócić do rysowania i będę to mieć na uwadze:) Pozdrawiam!
    Dziękuję Wam za komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mi się zebrało na wspominki, to już 4 lata temu goscilam i siedzialam na tym samym bruku. sniff

    OdpowiedzUsuń
  11. ah, ja już teraz za tym brukiem tęsknię!

    OdpowiedzUsuń