poniedziałek, 2 sierpnia 2010

moskiewski Kreml

Najstarsza część Moskwy i obowiązkowy punkt programu. Koniecznie trzeba zawitać do Zbrojowni, czyli Orużejnoj pałaty, najstarszego rosyjskiego muzeum, które kryje ogromne bogactwa i skarby, ocieka złotem, srebrem, kamieniami szlachetnymi. Można tam zobaczyć sławne jajka Fabergé, tudzież przepiękne stroje koronacyjne rosyjskich caryc, ich karety. Otwarto także wystawę diamentów, lecz niestety dodatkowo płatną. Wszelkie bilety wstępu są w Rosji wściekle drogie, zwłaszcza dla obcokrajowców. Wizyta na Kremlu i Zbrojowni to trochę ponad 100 zł, więc niestety musieliśmy (a ściślej - musiałam) pójść na pewne ustępstwa.
Z czasem życie nauczyło mnie sprytu i udawałam obywatelkę Federacji Rosyjskiej, dzięki temu oszczędzaliśmy czasem do 2/3 wartości biletu. Wznosiłam się na wyżyny mych artykulacyjnych umiejętności i najczęściej się udawało:)

wejście na Kreml przez Wieżę Kutafią:)
sobory Kremla
sobór Uspienski

dzwonnica Iwana Wielkiego

Car-kołokoł, największy dzwon, który nigdy nie dzwonił...
...i Car-puszka, największa armata, która nigdy nie wystrzeliła:)

Niestety w zarówno w Zbrojowni, jak i we wnętrzach kremlowskich soborów nie można robić zdjęć. Tak więc nie pozostaje nic innego tylko spakować tasie i złożyć podanie o wizę, by móc podziwiać na własne oczy przepiękne ikonostasy:)

7 komentarzy:

  1. Dla obcokrajowców drożej??? Nie ma co,gościnni...Wizy? Łał,jak do Ameryki:))
    Piękne te kopułki. Wyobrażam sobie,że zdjęcia nie oddają w pełni piękna i ogromu tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ci zazdroszczę tej wycieczki no i znajomości rosyjskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a może zorganizujesz wycieczkę do Moskwy? :) masz już doświadczenie i umiejetności językowe! A moze tak założyć taki klub wymian wycieczkowych(o ile takie coś już nie istnieje:)? ja służę oprowadzeniem po Słowenii:) Pomachy serdeczne!
    ps. jesteś moim pierwszym obserwatorem na blogu:) ale fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym zobaczyć Rosję;)

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Sivka – z obcokrajowców jest wskazane zedrzeć skórę i taka stratega ma swoją głęboką tradycję sięgającą czasów ZSRR:) Wiza jest niestety obowiązkowa, ale chyba łatwiej ją otrzymać niż amerykańską.
    @ ädchen - :)
    @ sandrula – na żywo była jeszcze wspanialsza
    @ Marysia – nie sądzę, bym się nadawała na przewodnika:D ale idea jest zacna:) jestem pierwsza, wooow:)))) buziaki!
    @ Callifornication – a więc do dzieła!
    @ Sanna’s Land of Illusion – :)

    OdpowiedzUsuń