sobota, 21 sierpnia 2010

Chwalę się pośpiesznie moimi spodniami, które wyprodukowałam już daaawno, tak dawno, że nawet zdąrzyłam się nimi nacieszyć, a potem znudzić. Produkcja nastąpiła przy wsparciu wykrojowym miesięcznika Burda (numer, bodajże, czerwcowy) i na tym się skończyło wsparcie, bo niestety pomocne opisy zamieszczone w rzeczonym miesięczniku wydatnie mi bruździły, wpędzały we frustrację na przemian z szewską pasją i chęcią niszczenia. Nie wiem, czy rzecz zwalić na me zielone dyletanctwo w materii szycia i kroju, czy też na małe zaangażowanie w sprawę tłumaczy, którzy to przybliżają nam heroicznie szwabską ideę krawiectwa. Rzecz jasna doceniam ten trud i chylę czoła przed Niemcami, bo aż strach pomyśleć, jak nasz skromny polski świat wyglądałby bez tego (zdaje się) jedynego czasopisma z wykrojami (proszę mnie oświecić, jeśli są jakieś inne:) )
Uszyłam sobie to raczej podług moich mglistych wyobrażeń o tym, jak powinno się uszyć spodnie.

kopytko:)))
 spodnie Granda, czyli DIY
 top H&M
torebka Mango 
buty TkMaxx
kwiaty we włosach - mojej produkcji. tak naprawdę jest to naszyjnik, ale on się wdzięcznie transformuje. Jeśli ktoś jest na tyle ciekawski i chciałby go ujrzeć, to chowa się => tu (klik)

And now for Something completely different
It's...


Te same spodnie, ta sama Granda, zupełnie inny dzień, miesiąc, pogoda, tło, dodatki.

bluzka SH
opaski H&M
buty F&F czyli swojskie, przaśne Tesco:)

Zwierzę się jeszcze, że zaczęłam biegać. A zwierzam się po to, żeby mnie moje lenistwo nie zwyciężyło (te walki są nierówne) i żebym miała czelność Wam spojrzeć potem w posty i nie tonąć w pąsach z niedotrzymanych obietnic. To będzie na mnie wywierać presję:P Co prawda potruchtałam jeno kawałek i generalnie w jedną stronę po czym donośnie sapiąc wlokłam się w kierunku domu, ale od czegoś trzeba zacząć, nieprawdaż?:D

39 komentarzy:

  1. jestem pod ogromnym wrażeniem spodni!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się napatrzeć na te spodnie!ale gdzie Ty złapałaś taki świetny materiał?!

    OdpowiedzUsuń
  3. jeeej jakie masz świetne spodnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wygladasz slicznie!!! spodnie sa rewelacyjne moge odgapic? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @ sandrula - oby pozytywnym!
    @ mirandolina - w szmateksie, rzecz jasna:)
    @ tyruryru - dziękuję:)
    @ Alicja w krainie hand made - nie mam nic przeciwko temu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie wyglądasz, a spodnie wyszły znakomicie! Dobra z Ciebie krawcowa;)
    P.S. Pięknie Ci z kwiatami we włosach:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdolna jesteś niesłychanie!
    Bardzo piękne masz ubranie!
    Chylę czoła!Portki wyszły świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. spodnie świetnie wyszły, a połaczenie z tą opaską takie romantyczne, pastelowe, słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Jestem zachwycona, wyszły Ci rewelacyjnie :) też chciałabym takie cuda!

    OdpowiedzUsuń
  10. extra wyszły,szok :))
    też biegałam kiedyś ,ale generalnie nie cierpię tego !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne spodenki i wcale nie wierzę w Twoje krawieckie dyletanctwo!!! Jestem pod wrażeniem - pozytywnym oczywiście!
    Gratuluję decyzji o bieganiu! ja tez biegam. Zmusiłam się do tego, bo od szkoły podstawowej niecierpiałam biagania w żadnym wydaniu, ni długodystansowym, ni szybkich sprintów...tak w ogóle to lekka atletyka zawsze była dla mnie zmorą:-/ ale jak już przymusiłam rozleniwione nożyska do ruchu, to teraz aż trudno czasem przestać;-) a jak się człowiek dobrze czuje po takim zmęczeniu! Tylko wciąż mam trudności z wyprowadzeniem się na wieczorne truchtania i pierwszymi minutami biegu...powodzenia i wytrwałości życzę i dopinguję mocno, choć na odległość:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jejku cudownie uszyłaś te spodnie, chyle czoła!!! a i opaska twojej produkcji jest przecudowna!!! POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne spodnie i piękna fryzura z kwiatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. genialnie wyszly te portki!!!że też sa jeszcze osoby ktorym sie chce..;)ech;)piekne zestawy, podziwiam twoj kaloryferek widoczny pod biala koszulka:) oniemialam jak fajnie wyglada ten anszyjnik jako spinka! wpierw wygladalo jakbys roze z materialu w jakis genialny sposob przypiela do wlosow! zazdroszcze osobom ktorym trzymaja sie takie wysokie upiecia..moje wlosy sa tak ciezkie ze grawitacja dziala na nie potrojnie..a mzoe to kwestia jakis wycwiczonych technik upiecia ktorych nie znam..?tzn znam takie fryzjerskie ale one zajmuja troooche czasu a tu chodzi: zakrecic, rpzypiad i lecim..

    OdpowiedzUsuń
  15. No to obie miałyśmy posty burdowe!
    Spodnie wyszły naprawdę wspaniale, no i ta tkanina! Czy to płótno bawełniane?
    Co do czasopism krawieckich, to występują inne tytuły, których niestety nie pomnę, bo ich zawartość jest nie do przyjęcia. Prawdopodobnie po wieki jesteśmy skazane na Burdę :>.

    A co do biegania, jeśli Ci się znudzi, to polecam nordic walking! Na poprawę kondycji i utrzymanie figury nie ma nic lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  16. spodnie rewelacja :] sama bym takie chciała ;P

    zapraszam na moja aukcję ubrań: http://moda.allegro.pl/item1196850609_mega_paka_zestaw_ponad_40_ubran_i_dodatkow_40_42.html ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Gienialnie;D Najbardziej podoba mi się wersja z czarną koszulką!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne są! Powiem Ci, że mnie opisy z Burdy też przyprawiają o zawrót głowy! Czytam jakieś "zdanie" i jedyne co potrafię powiedzieć (aby nie przekląć) to: hę?
    Zakręciłabym się wokół takich, może zacznę od poszukiwań tego numeru i pewnie poczeka do przyszłego roku to wszystko:P Spódnicę szyję od dwóch miesięcy już, a że tak powiem "deadline" mam w przyszłym tygodniu - no potrzebuję tej kiecki no!
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne spodnie, a do tego genialna fryzura! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na dyletanta to trochę mało tu dyletanctwa ;) Żeby zyskać szacowne miano sieroty krawieckiej to musisz jednak się bardziej postarać i beznadziejniej szyć...wiesz jakieś krzywe nogawki...odpadające guziki i zwisające nitki. Nie ma łatwo ;) A propos Burdy - nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu były dostępne świetne zeszyty 'Sekrety kroju i szycia'. Do wkładania w segregatory wraz z przejrzystymi wykrojami, dokładnymi opisami. Może jeszcze da się to gdzieś dostać.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Tinkerbella - :) dziękuję za komplementy:)))
    @Sivka – no nie! Jestem pod wrażeniem - wierszem na moją cześć!:)
    @Sanna – i letnie:) dziękuję!
    @Cuksowa – dzięki:D
    @Rysia – dziękuję. Zachęcam wziąć się do dzieła:>
    @Gosia – dziękuję:) Ja też za tym nie przepadam (delikatnie mówiąc;P)
    @Marysia Szmatula – Maryś, nie będę Cię przekonywać, ale ono jest wielkie(to dyletancwto)! Też od dziecka nie cierpię biegać, a już zwłaszcza na długie dystanse. Liczę właśnie na to, że się przegwałcę i pomęczę, osiągnę w miarę uczciwy poziom i może wtedy mi się (choć troszkę) spodoba. Będę się inspirować Twoim przykładem! Buziaki!!!
    @Goha – dziękuję Ci bardzo, pozdrawiam serdecznie!
    @Ilona – bardzo mi miło:))))
    @Sigrun – chce mi się, ale głównie łaknę efektów i na razie nie czerpię przyjemności z procesu. Mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem:] co do upięcia, to pożalę się, że ja też mam takie długie i ciężkie włosy, których nijak się nie da zdyscyplinować. Ale wymyśliłam na nie sposób i wychodzi mniej więcej takie upięcie (ale zawsze trochę inne). Łączę dwie mocne gumki do włosów, robię ciasny kucyk i potem dwa razy nie do końca przeciągam kitkę przez gumkę i robi się taki kok, szalenie trwały. Wiem, że niejasno tłumaczę, ale nie umiem tego bardziej dobitne opisać:P
    @Marchewkowa – coś tak przeczuwałam. Ponoć jest to do opanowania, ale trzeba poczytać jakiejś książki o krawiectwie i kroju. Rzekomo jest potem łatwiej, tak powiadają. Ja bym jednak wolała dobitnie piktogramy w stylu IKEA:P dziękuję za radę, rozważę ją:]
    @Callifornication – w tym akurat mało mojej zasługi, konstruował ją pewnie jakiś kitajec:P
    @GaBBa – nic, tylko uszyć!!!:D
    @Pani La Mome – dziękuję. Ten wariant akurat nie jest moim faworytem:P ale jest wygodniejszy..
    @Kajko – dziękuję!
    @tyska – archiwalne numery burdy można kupić na stronie internetowej wydawcy. Ja też mam takie zawrotne tempo:P jedna kiecka też już się kurzem pokryła, lato się kończy a ona wciąż rozczłonkowana. Skończę ją pewnie w lutym:P Pozdrawiam:)))
    @Annkaf – dziękuję Ci bardzo:)
    @jak gdyby nigdy nic- ja zawsze zielenieję na Twym blogu, więc wprowadziłaś ździebko równowagi;]
    @WeaselStyle – dziękuję!
    @Miriana – hihi, nie eksponuję niedociągnięć:P ale jak je zszyłam za pierwszym razem to przód był na innym poziomie niż tył LOL teraz jest w miarę (pokreślam : w miarę) równo:] jak zoczę takie wydawnictwo, to niechybnie zakupię, dziękuję za informację!

    Nieodmiennie miło mi czytać wszystkie komentarze! Motywuje mnie to do dalszych działań, także dziękuję Wam wszystkim:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje spodnie są GENIALNE! : o Po prostu jestem zakochana w nich bezgranicznie. : ( Daj znać, kiedy zaczniesz produkować je hurtowo, jakby co to jestem pierwszą klientką. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. PS. Zapomniałam dodać - jesteś strasznie śliczna : )

    OdpowiedzUsuń
  24. PS. 2 - miało być hurtem, nie hurtowo, ajć, tak to bywa, kiedy człowiek się spieszy. :D (tempus fugit)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny look!
    Te spodnie w połączeniu z białym tiszirtem prezentują się super!

    OdpowiedzUsuń
  26. Spodnie są bardzo urocze i takie..."twoje":)W sensie bardzo CI pasują.
    Oba zestawy są w związku z tym również bardzo urocze, w tym drugim zgrzytają mi jedynie buty (ostry kontrast czerń-biel nie pasuje mi do delikatnych kwiatów)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny materiał i krój tych Twoich spodenek:) Zestaw z bielą bardziej mi się podoba niźli ten drugi, choć i tak poza spodniami mało co dostrzegam:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne portki! Materiał cudny!
    Obie stylizacje mi się bardzo podobają, ale pierwsza jednak bardziej, za te piękne kolory, buty, torbę i kwiaty we włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. łaaa, wyglądasz pięknie, zwłaszcza w pierwszym zestawie, gratuluję spodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zakochałam się w twoich spodniach!!! są prześliczne :) wyglądasz w nich uroczo i do tego te kwiaty we włosach, naprawdę super! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. @ Anonimowy - dziękuję Ci bardzo:) Co prawda głęboko powątpiewam w ich hurtową produkcję, ale będę mieć to na uwadze:]
    @ Men's side - dziękuję!
    @ dziękuję Ci, Robaczku. Wszak sama produkowałam, więc muszą być w moim stylu:P buty są kremowo-czarne, nigdy to nie wychodzi na zdjęciach. chciałam dodać trochę kontrastu, bo spodnie wydawały mi się mdłe i Mąż szydził, że piżamowe.
    @ Emnilda - dziękuję bardzo za słowa uznania!
    @ Sara - dziękuję:)) ja tez wolę tę drugą:)
    @ Jołanna - dziękuję:]
    @ fashion-psyche - dziękuję:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne kwiatki we włosach:)
    zapraszam na mojego bloga: www.asia-rolbiecka.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne spodnie. Bardzo podoba mi się ich krój. Kiedyś miałam podobne ale z całkiem innego materiału i uwielbiałam w nich chodzić. Poza tym zauważyłam, że bardzo do twarzy ci w takich opaskach :)

    OdpowiedzUsuń