poniedziałek, 12 lipca 2010

słowo "żabot" brzmi śmiesznie(?)

jak dla mnie tak:) Ale nie znajduję innego określenia na to, co uczyniłam tiszertowi z wyprzedaży za 14,99 zł. Już dawno miałam ochotę na taką bluzkę, ale nadszedł taki moment, że zgromadziłam wszelkie potrzebne akcesoria i nie miałam gdzie szukać wymówek.
Projekt został zrealizowany i cieszy moje oko. Bywa, że rezultaty ręcznych dłubanin nie spełniają moich standardów i oczekiwań, ale bluzeczce udało się uniknąć tego smutnego losu. Jestem z niej całkiem zadowolona, zwłaszcza, że czarna lamówka cudnie pasuje do moich haemowskich espadryli, niecnie użytych do kiczowego projektu:>
Jestem też dumna z guziczków. Wyszperałam je w wielkiej puszce pełnej guzików gromadzonych od pokoleń, co wymagało wiele cierpliwości, ale popłaciło. Są przepiękne. Kiedy koszulka się zeszmaci (a dzień ten niechybnie nastąpi), starannie je odpruję i wrzucę z powrotem:)

bluzka - DIY
spodenki - Orsay
buty, okulary - H&M
torebka - prezent

Zmykam rozkoszować się pełnią lata:) Ostatnio polubiłam dryfowanie na środku zalewu, wsadziwszy uprzednio zad w wielkiego, dmuchanego donata i przywiązawszy stopę do łódki :D Poważną zaletą tego rozwiązania jest oddalenie od skupisk ludzkich, ich grillów i przenośnych radyjek:)))

14 komentarzy:

  1. gratuluję wykonania fajnej bluzki ;D!

    OdpowiedzUsuń
  2. bluzeczka wyszla genialnie!!!! tez mam czasami taki sam problem z tymi ręcznymi robotami!!!I jak zawsze super torba!!! POZDRAWIAM i życzę miłego dryfowania

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bluzka, żabot jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobra robota!
    bluzka z żabotem jest świetna:*

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też chce z zadkiem w dmuchanym donacie na środek zalewu!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie Ci wyszło, też ostatnio namiętnie szyję:D

    OdpowiedzUsuń
  7. @ thechemistry – dziękuję bardzo:)
    @ goha – najgorzej się zabrać, potem jakoś leci:) dziękuję i pozdrawiam!
    @ Natalka – dzięki, starałam się:)
    @ wieszaki tinkerbelli – ślicznie dziękuję:)
    @ marysia – nie ma na co czekać:))
    @ agg – dzięki. Mam nadzieję, że się pochwalisz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kupować guziki, bo są niekiedy ważniejszym elementem ubrania niż materiał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Całość rewelacyjna!! Świetnie wyszła ci bluzka!! Podoba mi się torebka i buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie wyszedł Ci ten żabocik :) jakiś rok temu zrobiłam sobie koronkowy "kelnerowski" na prostej sukience ;)
    i też mam w domu takie pudełko ze skarbami guziczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no i bardzo słusznie, że przestałaś szukać wymówek, ta bluzka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. w Twoich postach najbardziej podoba mi się to, że sporo jest rzeczy DIY (o pięknym "opakowaniu" już nie wspominam, bo nie wypada:D)

    OdpowiedzUsuń